Quality Food #3: Ale pasztet ;)

IMG_4225-horz.jpg

Gdy patrzę na te zdjęcia i ślinka mi leci, po pasztecie pozostało smaczne wspomnienie. Robię pasztet 2 – 3 razy do roku i zawsze się zachwycam (małż też). To właśnie dla mnie kwintesencja jakości jedzenia. Uwielbiam pasztety, jednak to rodzaj żywności, której obawiam się kupować w sklepie. A ty taki smaczny, taki  prosty i taki fit. Zachęcam spróbować.


Zdrowy, odchudzony  pasztet domowy – Instrukcja pracy

Oczywiście wszystko robię na oko, ale dla was zważyłam mniej więcej składniki. Za każdym razem wychodzi mi trochę inny, ale zawsze smaczny. Większość  przepisów jakie przeglądałam w internecie miały dodatek czegoś tłustego. Ja nie dodaję boczku, podgardla, skórek i jest ok.

Wejścia:

  • około 700 gr mięsa + 200 gr warzyw ugotowanych –  używam mięsa i warzyw z rosołu. Rosół zazwyczaj robię na ćwiartce mięsnej kury. Zamrażam mięso i warzywa, potem 2 -3 porcje wyciągam, rozmrażam do pasztetu. 
  • około 450 gr wątróbki
  • duża cebula
  • łyżka oleju
  • jajko
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1-2 łyżki wody
  • sól, pieprz

Ja lubię naturalny smak, ale spokojnie możecie dodać – chili, czosnek, tymianek, rozmaryn, co tam lubicie i upiec w różnych foremkach.

Przyrządy: maszynka do mielenia, foremka do pieczenia, u mnie 10×27 cm, i inne naczynia kuchenne.

Materiały na zdjęciu: 

IMG_4201.JPG

Krok 1: Podsmażyć wątróbkę i cebulę na łyżce oleju. Do zarumienienia, około 5 min.

IMG_4206.JPG

Krok 2: Mięso, warzywa, wątróbkę przemielić na najdrobniejszych oczkach maszynki do mielenia. Przemieliłam 2x, choć różnica jest prawie niewyczuwalna.

IMG_4213.JPG

Krok 3: Do masy dodać jajko, sól, pieprz (lub inne przyprawy), bułkę tartą wyrobić masę. Jeśli jest bardzo gęsta dodać 1-2 łyżki wody. 

IMG_4214.JPG

Krok 4: Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć masę. Można posypać ziołami, bułką tartą lub nic nie dodawać. U mnie świeże liście laurowe.

IMG_4220.JPG

Krok 5:  Piec w temperaturze około 185 stopni Celsjusza, godzinę.

IMG_4223.JPG

Wyjścia: Pyszny dodatek do pieczywa, krakersów, przekąska do wina. Nic tylko podawać. Kiedyś upiekłam w foremce do muffin i takie babeczki pasztetowe zapakowałam w papier do pieczenia, przewiązałam ozdobnym sznurkiem i był idealny, mały prezent na święta wielkanocne.

IMG_4225.JPGIMG_4225-horzaa.jpg

Wydaje się trudne i pracochłonne – 5 kroków i do tego recycling mięsa i warzyw z rosołu. Trochę mycia maszynki do mielenia,  ale wiem co jem, co do niego powrzucałam. Jakość zdecydowanie według moich oczekiwań. I jak przekonałam, że warto? Pieczecie pasztety?

Jeśli zainteresował cię ten wpis – udostępnij dalej. Może ktoś skorzysta🙂


A na Instagramie codziennie nowe zdjęcia – dużo zdrowych pomysłów na LunchBox – zapraszam  @keepquality i  blogowo na  Facebook KeepQuality 


IMG_4225-horz

 

KeepQuality: #MyFirst7Jobs

Obraz (103)aNowa moda, wyzwanie w internecie, które mi po drodze #MyFirst7Jobs. Wielu internautów na całym świecie dzieli się informacją od czego zaczynali. Z uśmiechem  na twarzy wspominam moje pierwsze prace zarobkowe. Ciekawi jak zaczynałam? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.


Czytaj dalej

Office Fashion #34: Czarny tydzień ;)

mpiIMG_4396Zapraszam na przegląd zestawów do biura w kolejnym letnim tygodniu. Całkiem przypadkowo wybierałam dużo czerni. Widocznie miałam głównie czarne myśli wracając do pracy po urlopie😉, hahahah. Czy czarny nadaje się na lato i do pracy?


Czytaj dalej

5 pierwszych działań po powrocie do pracy z urlopu. Jak nie zwariować ;)

Obraz (102)Ostatnia czynność w pracy przed rozpoczęciem urlopu to włączenie automatycznej informacji, że jestem na urlopie🙂 Lubicie ten moment? Ale to już dawno i nieprawda. Krótki wpis jak wrócić po urlopie  i nie zwariować pierwszego dnia.

Czytaj dalej

Podsumowanie #5: Lipiec – niezła lipa

July ładujeWróciłam, jestem. Nie tylko z wakacji, ale też ze świata bez bloga, facebooka, poczty elektronicznej, czy innych stron internetowych. 10 dni OFFLINE. Wracam i zaczynam od podsumowania tak już odległego lipca, by przypomnieć sobie i wam co się działo w lipcu. Kiedy ten lipiec minął? Wam też tak te wakacyjne miesiące mijają szybko? Ale lipa. Trzeba szybko ładować akumulatory! Czytaj dalej

Office Fashion #33: Bezmyślnie

week29To był tydzień, kiedy zwlekałam się rano, po kilkukrotnym przesuwaniu drzemki, zasapana, bezmyślnie sięgałam po coś do ubrania i szłam do pracy, a po powrocie musiałam choć na chwilę paść na kanapę. Zmienność pogody, nawał pracy, a może po prostu coraz bliższy urlop tak na mnie działa? I co z tego wyszło? Całkiem przyzwoity tydzień🙂


Czytaj dalej